,

Lekcja żywej historii z Bractwem Kerin.

Cóż to za zbrojni wojowie nadciągają z oddali?A to dwóch przemiłych rycerzy z Bractwa Kerin.
Panowie przybyli z odległych i przepastnych lasów Pomorza,aby pokazać naszym uczniom co to znaczy być rycerzem i jak ciężko jest nim zostać.Poza lekcją dobrego wychowania i ogłady rodem z średniowiecznej Polski,były zajęcia praktyczne,które sprawiały dzieciakom wiele frajdy.
Jeden z uczniów wcielił się w rolę giermka i bronił go przed ciosami innego rycerza. Inny uczeń, Oskar Olszewski został pasowany na rycerza,po tym jak własnoręcznie pokonał w boju na miecze uzbrojonego krzyżackiego siepacza:) w nagrodę otrzymał od króla w posiadanie Jarocin wraz z przyległymi wioskami oraz piękną niewiastę za żonę. Niewiastą ową była Nil Hacioglu. Aleks Wałkowski sprawdzał jak ciężko walczyć toporem i raz udało mu się pokonać prawdziwego rycerza. Z kolei Szymon Kwak i Bartek Porzuckowiak przebrani za rycerzy polskich i litewskich dzielnie znosili ciosy mieczami,obrazującymi średniowieczne walki rycerskie.Na koniec wszyscy mogli po przymierzać zbroje i inne elementy średniowiecznego uzbrojenia. Mamy nadzieję że grupa przemiłych rycerzy nawiedzi nas w przyszłym roku i zapewni nowe atrakcje.